Proces z miastem

Historia jednego procesu

17 marca 2008 roku Sąd Okręgowy w Katowicach oddalił roszczenia gminnej spółki EDUKACJA S. A. w Tychach (wówczas 87% udziałów w spółce posiadała gmina Tychy) . Sąd w całości oddalił pozew spółki Edukacja, uznając że żaden z przedstawionych przez Edukację S. A. argumentów nie nosił znamion naruszenia wizerunku miejskiej spółki. W sierpniu 2008 roku, TVP 1 wyemitowała program publicystyczny „Misja Specjalna” pt.„700 tysięcy w pięć minut”. W programie tym ukazano liczne nieprawidłowości w Tychach. Jako mieszkańca poproszony mnie o wypowiedź w programie i dotyczyła ona działalności spółki miejskiej Edukacja, która zajmowała się w głównej mierze zarządzaniem portalem www.tychy. pl i wydawaniem bezpłatnej gazety „Twoje Tychy”. W programie wyraziłem się się krytycznie wyraził się o gospodarce finansowej spółki Edukacja (693 tys. zł straty za rok 2007), oraz wyraziłem pogląd na temat ewentualnej pracy we wspomnianej spółce przewodniczącego Rady Miasta dr Michała Gramatyki (M. Gramatyka w programie oświadczył publicznie, że zawarł„ kontrakt menadżerski” ze spółką). Program miał charakter reportażu, każda ze stron mogła się w nim swobodnie wypowiedzieć.
„Misja Specjalna” wywołała ogromną burzę w tyskim samorządzie. Władze miasta wystosowały oświadczenia, w których zapewniano, że zostaną podjęte kroki mające na celu obronę dobrego imienia Tychów. Działania jakie zostały podjęte po emisji programu to pozew przeciwko mojej osobie. Półroczny proces, który przypuszczalnie kosztował spółkę Edukacja duże pieniądze, okazał się pierwszym w historii naszego miasta, w którym obywatel został poddany pod sąd przez spółkę z przeważającym udziałem gminy Tychy, za aprobatą i wiedzą prezydenta miasta Tychy. Powodem pozwu były rzekome straty finansowe i naruszenie dobrego wizerunku spowodowane wypowiedzią mieszkańca naszego miasta w programie. Jak pokazał czas, władza w naszym mieście naraziła się na śmieszność taką decyzją. Wypowiedzi w sądzie byłego już prezesa spółki Edukacja, wykazały emocjonalny stosunek do sprawy krytyki obywatelskiej. Konstytucja RP, daje obywatelom możliwość wypowiadania się w każdej ze spraw życia publicznego, a także zapewnia wolność wypowiedzi.
Chciałbym podkreślić, że zaangażowanie publicznych sił i środków na proces z mieszkańcem, który wypowiadał się w trosce o dobro społeczne jest sprawą kuriozalną i świadczy o słabości decydentów naszego miasta. Być może inicjatorzy tego procesu liczyli,
że jak wygrają to dadzą czytelny sygnał społeczeństwu pt. „nie krytykujcie nas, bo spotkamy się w sądzie – my mamy na to publiczne pieniądze”. WOLNOŚĆ WYPOWIEDZI to największy atut demokracji. W tej sprawie nikogo nie obraziłem, nie skłamałem, nie konfabulowałem. Jak pokazuje czas treści zawarte w programie „Misja Specjalna” okazały się prorocze:
– Spółka miejska Edukacja za dwa ostatnie lata przyniosła stratę w wysokości 1, 34 mln zł (źródło BIP Tychy).
– Były Przewodniczący Rady Miasta Tychy dr Michał Gramatyka parę dni po programie, zrezygnował z zarządzania portalem www.tychy.pl i pracy w spółce miejskiej Edukacja.
– Spółka została wchłonięta przez inną spółkę miejska Śródmieście, która długo spłacała długi wygenerowane przez spółkę Edukacja.

Gra za publiczne pieniądze

Decyzje, które podejmują władze Tychów w sprawie spółek miejskich, przypominają popularną grę „Monopoly”. Zasady tej gry są dziecinnie proste: wygrywa ten kto ma więcej szczęścia przy rzucie kostką. Umiejętność strategicznego myślenia nie jest wymagana, bo wystarczy przysłowiowy „niefart”, aby szybko stać się bankrutem i zakończyć grę. W grudniu 2009 roku spółka Edukacja (wydawca gazety „Twoje Tychy” i właściciel portalu samorządowego www.tychy.pl) została w drodze przekształcenia, wchłonięta przez spółkę miejską Śródmieście (100% udziałów gminy Tychy).

Przypomnijmy, że spółka Edukacja za 2 lata swej działalności przyniosła „Gra za publiczne pieniądze” 1,34 mln zł straty (pensja byłego prezesa Edukacji była porównywalna z pensją prezydenta miasta Tychy Andrzeja Dziuby – ok. 12 tysięcy zł). Jak widać po finansowych stratach obciążających budżet miasta, przedsięwzięcie pod tytułem „prezydenckie media” przynosi głównie same straty finansowe. Jedynie włodarze Tychów cieszą się, gdy we wtorek czytają o swoich „osiągnięciach”, planach, programach na papierze, cóż papier jest cierpliwy. Bilansując ilość wydań gazety „Twoje Tychy” (około 118 numerów x 15 000 tys. sztuk) daje nam to liczbę 1 mln 770 tysięcy egzemplarzy. Łatwo policzyć, że na każdego mieszkańca wypada prawie po 14 numerów. Gazeta ma głównie charakter promocyjny. Każdy tyszanin płacący podatki, utrzymuje ten sztuczny wytwór, który gdyby musiał walczyć o klienta i reklamodawcę dawno by już był bankrutem w kontekście swoich wyników finansowych, bo to przedsięwzięcie i jego charakter na rynku prasy nie przetrwałoby paru miesięcy. Mimo takich strat portal i gazeta funkcjonują nadal. W grze„Monopoly”, mimo że los gracza, zależy od rzutu kostką, to obowiązują jakieś zasady. W przypadku spółki Edukacja wydaje się, że nie ma żadnych zasad, po za jedną kluczową: w każdy wtorek musi znaleźć się na mieście 15 tysięcy numerów gazet TT, nieważne jakim kosztem. Żeby zamarkować straty z tytułu wydawnictwa gazety spółka Edukacja, została wchłonięta do spółki miejskiej Śródmieście, która nie wiadomo do końca czym się zajmuje. Chciałbym przypomnieć istotną sprawę, mianowicie zarząd spółki miejskiej Edukacja, która w roku 2007 rozpoczęła drukowanie gazetki Twoje Tychy „zachęcił” do współpracy inne spółki miejskie takie jak Master, RCGWIK, PEC, PKM – wszystkie te spółki kupiły akcję niedochodowej, jak się okazało spółki Edukacja. Zdobyty kapitał miał pomóc w rozkręceniu działalności gazety i portalu, i tak też się stało. Udziałowcom inwestycja w to przedsięwzięcie miała przynieść zysk, szkoda tylko, że zysku…nigdy nie było. Skontaktowałem się z Urzędem Miasta w Tychach. Z informacji które uzyskałem, okazuje się że spółka Śródmieście obecnie w 100% należy do miasta. Nic dodać, nić ująć. Dowiedziałem się również, że za rok 2009 może spółka Edukacja przyniesie jakiś zysk…może, ale na pewno zysk ten nie pokryje strat, które dotychczas przyniosła działalność tej spółki. Na pytanie o sens funkcjonowania spółki Śródmieście, otrzymałem odpowiedź, że powstała po to aby zagospodarować centrum miasta. Mija już dobrych 10 lat i koncepcje się zmieniają, tylko efektów nie widać. Ostatnie dni przyniosły wiadomość w postaci zwiększenia nakładu gazety Twoje Tychy do liczby 16 tysięcy, a także zmianę papieru na droższy. Za pieniądze mieszkańców prowadzona będzie promocja „dokonań” prezydenta na jeszcze większą skalę niż dotychczas!
Data publikacji 10/12/2009


Spółka ze stratą 1,34 mln zł

Gminna Spółka Edukacja S. A. za lata 2007 i 2008 swojej działalności przyniosła w sumie 1,340 mln zł straty*. Spółka w głównej mierze zajmuje się wydawaniem gazety „Twoje Tychy” i zarządza portalem www.tychy. pl. Gmina Tychy ma w tej spółce prawie 89% udziałów, a więc prezydent miasta ma de facto największy wpływ na sytuację w spółce, jako reprezentant większościowego udziałowca. Istnienia spółek miejskich, które mają za zadanie zaspokajanie potrzeb mieszkańców nikt nie kwestionuje – czasem nawet gdy przynoszą stratę, bo wykonują zadania ważne z punktu widzenia mieszkańców (wywóz nieczystości, odprowadzanie ścieków, doprowadzanie, wody, ogrzewanie, komunikacja miejska). Nie zwalnia to jednak spółek miejskich z wypracowywania zysku, dla swojego głównego udziałowca czyli miasta Tychy.

Na terenie gminy Tychy funkcjonuje szereg różnych spółek miejskich, których głównym zadaniem ma być działalność dla dobra miasta Tychy. Jak więc w tym kontekście wypada spółka Edukacja? Prezydent Andrzej Dziuba cały czas godzi się na jej działania, stwierdzając w jednym z programów telewizyjnych, że: „jest dumny z jej działalności”**. W dobie kryzysu finansowego, gdzie kruche finanse publiczne wymagają stabilizacji, a potrzeby tyskich szkół są widoczne, bezsensowne jest przyzwolenie na wydawanie 1,34 mln zł. Gazeta i portal to narzędzia pośrednio PR-owskie, mające za zadanie promować przy okazji włodarzy naszego miasta. Promocja i wizerunek to obecnie słowa kluczowe do zwycięstwa w wyborach. Czy etyczne jest wydawanie tak ogromnej sumy pieniędzy, na przedsięwzięcie, które nie jest związane z poprawą poziomu życia tyszan? Niejednokrotnie w gazecie i na portalu prezentowane są treści opisujące Tychy jako krainę mlekiem i miodem płynącą. Rzeczywistość jest zupełnie inna: brak basenu i stadionu z prawdziwego zdarzenia, zakorkowane ulice, brak inwestycji w newralgicznych rejonach miasta, wiecznie nieczynne Paprocany – to główne tematy rozmów mieszkańców.

Przykład z numeru 92 TT jest dowodem na powyższą tezę, gdyż na pierwszej stronie jest wiadomość, że jeden z zastępców prezydenta wysłał list do kolei w sprawie dworca. Dokończenie na str. 2Wysłanie listu przedstawiane jest prawie jak rozpoczęcie robót modernizacyjnych dworca kolejowego. Próby wyjaśnienia wyników finansowych spółki Edukacja za ostatnie lata ze strony radnych z Klubu „Tychy Naszą Małą Ojczyzną” napotkały na „mur” ze strony władz miasta. Interpelacje składane na sesjach Rady Miasta i lakoniczne odpowiedzi spółki i władz miasta, utwierdzają tylko w opiniach, że pieniądze, które mogłyby pójść do szkół, przedszkoli, bibliotek, idą na przedsięwzięcie, którego jednym z głównych celów jest promocja działań i budowanie pozytywnego wizerunku.

W sierpniu 2008 roku został wyemitowany w TVP 1 program „Misja Specjalna”, który dotyczył nadużyć przy zamianie gruntów przy markecie Kaufland, oraz strat ponoszonych przez spółkę Edukacja. Dziennikarze śledczy ujawnili bardzo niewygodne fakty dla władz naszego miasta. Okazało się, że ówczesny Przewodniczący Rady Miasta Tychy dr Michał Gramatyka (obecnie zastępca prezydenta ds. gospodarki przestrzenne, pracował na kontrakcie menadżerskim dla spółki Edukacja i dostawał pieniądze za zarządzanie portalem www. tychy. pl), zaś ówczesny prezes pobierał za swoją pracę 12 tysięcy zł miesięcznie. Po emisji programu rozpętała się burza w tyskim samorządzie. Tyszanie powinni wiedzieć, że gazeta „Twoje Tychy”, która trafia w ich ręce, jest wydawana za pieniądze podatników, czyli mieszkańców.

W Tychach potrzebna jest silna opinia publiczna, która będzie w stanie wymóc na władzy naszego miasta racjonalne działania w kwestii istnienia i funkcjonowania spółek miejskich, które notorycznie przynoszą straty finansowe. Przykład spółki Track Bus Serwis powinien być zasadą, że spółki działające w oparciu o kodeks spółek prawa handlowego w momencie generowania strat zostają sprzedane. Najbardziej zabawne w spółce „Edukacja” jest stwierdzenie walnego zgromadzenia, że straty zostaną pokryte z zysku osiągniętego w latach następnych, tylko że zgodnie z tym co jest zawarte w tyskim wydaniu Biuletynu Informacji Publicznej spółka Edukacja zysku nie przyniosła przynajmniej od roku 2003, a jej łączna strata finansowa to ok. 1,5 mln zł. Więc jaki jest dalszy sens jej działalności? Mądry i roztropny gospodarz dawno by taką działalność zawiesił, bądź zamknął, bo nie chciałby, aby jego majątek był bezpowrotnie tracony. Jak wynika z danych finansowych za rok 2008, wypłaty wynagrodzeń w tym roku wzrosły prawie o 400% w analogicznym okresie do roku 2007. Spółka tłumaczyła się, że rozkręca swoją działalność. Jednak my stawiamy pytanie: jaki jest sens jej działalności, gdy wydatki na wynagrodzenia rosną w taki sam sposób jak straty? Za rok 2008 na wynagrodzenia wydano 683 tysiące złotych, zaś strata spółki to 649 tysięcy złotych. Strata ta zgodnie z wolą walnego zgromadzenia zostanie pokryta z zysku osiągniętego w latach następnych. Podsumowując należy zauważyć, że spółka musiałaby zarobić na czysto ok. 1,5 mln zł, aby jej straty zostały zbilansowane.

Pragnę zauważyć, że bardzo często reklamowały się w gazecie Twoje Tychy inne spółki miejskie (które zajmują się np. Dostarczaniem wody i ciepła, odprowadzaniem ścieków, komunikacją miejską), a gazeta jest kolportowana terenie Tychów. Taka reklama byłaby zrozumiała, gdyby spółki te ogłaszały się w innej gazecie, która jest kolportowana w całym województwie śląskim, a nie w mieście, w którym są praktycznie monopolistami na swoje usługi. Spółka miejska Edukacja ma być chłonięta przez spółkę miejską Śródmieście. Proces ich łączenia ma ograniczyć koszta funkcjonowania spółki Edukacja. Jednak prawdopodobnie cały czas będzie wydawana gazeta i funkcjonował portal. W dużej spółce trudniej będzie ustalić koszta funkcjonowania tego PR-owskiego przedsięwzięcia, gdyż wszystkie koszta liczy się łącznie. A spółka miejska Śródmieście jest obecnie w lepszej kondycji finansowej. Powyższe działanie należy określić jako pozorne ruchy które prawdopodobnie nie ograniczą strat, bo jednak koszt funkcjonowania portalu i gazety ponosić będzie inna spółka miejska. Wypowiedź niezależnego eksperta, prof. Antoniego Barczaka*** z Akademii Ekonomicznej im. Karola Adamieckiego w Katowicach rzuca naukowy – ekonomiczny pogląd na sytuację w spółce Edukacja. „Spółka działająca według prawa handlowego nie może przynosić strat. Tę ‚dziurę’ trzeba potem wypełnić środkami z budżetu gminy. Ponadto zakłady budżetowe często łączą realizację różnych zadań, co niekoniecznie przynosi dobre wyniki. W przypadku spółki gminnej odpowiada ona za realizację konkretnego celu, a zarząd odpowiada przed właścicielem za jej wynik finansowy. Ewentualny zysk trafia do budżetu gminy, bądź zostaje przeznaczony na inwestycje. A zatem, prawidłowo zarządzana i kontrolowana spółka gminna w niczym nie powinna ustępować, prywatnej, komercyjnej spółce. Musi jednak bezwzględnie spełniać wymogi ekonomiczne, gdyż w przeciwnym razie jej istnienie nie miałoby sensu – mówi prof. Barczak. Na ile rygorystycznie właściciel, czyli gmina stosują tę kryteria oceny? Prof. Barczak ma świadomość, że kryteria oceny zarządu w spółkach bywają bardziej złożone i uzależnione od układu sił w lokalnym samorządzie. Tego trudno uniknąć. W prywatnych spółkach rada nadzorcza również ocenia zarząd, reprezentując w gruncie rzeczy punkt widzenia właściciela – wyjaśnia prof. Barczak.

* (Informacje na podstawie Biuletynu Informacji Publicznej Miasta Tychy)
** (Program TVP 1 Misja Specjalna z dnia 5 sierpnia 2008 roku, pt. „700 tysięcy w 5 minut”)
*** (za DZ z dnia 13.03.09)