II Europejski Kongres Gospodarczy

W Międzynarodowym Centrum Kongresowym rozpoczął się XII Europejski Kongres Gospodarczy – jedno z najważniejszych wydarzeń, służące dyskusjom na temat inwestycji i ekonomii oraz funduszom unijnym.

Z uwagi na pandemię koronawirusa, w tym roku odbywa się ono w formie hybrydowej, część uczestników bierze w nim udział online.

– Bez względu na okoliczności, Kongres nie utracił swojej misji. Nadal stanowi płaszczyznę wymiany wiedzy i doświadczeń – powiedział podczas inauguracji Wojciech Kuśpik prezes Polskiego Towarzystwa Wspierania Przedsiębiorczości, które jest organizatorem Kongresu.

Pod koniec stycznia spotykaliśmy się tutaj, by rozmawiać o zielonej gospodarce i nowych kierunkach wytyczanych dla naszego województwa. W ciągu kilku tygodni od tego wydarzenia musieliśmy się zmierzyć zupełnie z nowymi wyzwaniami spowodowanych pandemią. To trudny czas, ale pokazaliśmy że potrafimy sobie poradzić. Bardzo szybko zareagowaliśmy, przypomnę, że Komisja Europejska niemal natychmiast wyraziła zgodę na przekierowanie środków na walkę z COVID-19. Wiele negatywnych procesów udało się zminimalizować, a inne wyhamować. Szybko wprowadzone przez rząd premiera Mateusza Morawieckiego zmiany legislacyjne oraz strukturalne były i nadal są niezwykle ważne dla przedsiębiorców. Pozytywną rolę odegrała Tarcza Antykryzysowa – czyli pakiet wielu rozwiązań, których celem była ochrona miejsc pracy i bezpieczeństwa pracowników, finansowanie przedsiębiorców, ochrona zdrowia, wzmocnienie systemu finansowego oraz inwestycje publiczne. Urząd Marszałkowski Województwa Śląskiego podjął cały wachlarz inicjatyw o charakterze prospołecznym, prozdrowotnym, probiznesowym. Najbardziej wymierny przykład to Śląski Pakiet dla Gospodarki to realna pomoc, która została udzielona przedsiębiorcom z naszego województwa, a jej wartość to 1,4 mld. złotych. Oczekuję od tego kongresu bardzo wiele. Jesteśmy przed milowym krokiem, który nasz region zaprowadzi nas w zupełnie inne miejsce. Przyjmujemy do realizacji program „Zielony Śląsk 2030”. Za dekadę nasze województwo ma zupełnie zmienić wizerunek. Stać się miejscem, którego wizytówką ma być szeroko pojęta ekologia. Dlatego gratuluję determinacji organizatorom Kongresu. Bo to jest czas i miejsce, by o naszej przyszłości rozmawiać.

Kongres otworzył panel dyskusyjny „Europa przyszłości”, w którym wzięli udział m.in. Małgorzata Jarosińska-Jedynak, minister funduszy i polityki regionalnej; Jerzy Kwieciński, minister inwestycji i rozwoju w latach 2018/19, prezes zarządu PGNiG; Hans Gert-Pottering, poseł do Parlamentu Europejskiego, przewodniczący PE w latach 2007-09; Maros Sefcović reprezentujący Komisję Europejską, wiceprzewodniczący ds. stosunków międzyinstytucjonalnych i prognozowania. Podczas panelu zaznaczono, że sytuacja pandemiczna, mimo że mocno zachwiała gospodarką, nie zburzy planów dotyczących wdrażania polityki Zielonego Ładu.

- Przygotowujemy programy odpowiadające potrzebom klimatycznym. Warto zaznaczyć, że programy związane z zielonym ładem i elektromobilnością już dużej mierze są realizowane. Jesteśmy gotowi na wyzwania, jakie niesie Fundusz Sprawiedliwej Transformacji. Z wszystkich ministerstw otrzymaliśmy już blisko 2 tysiące różnych projektów. Myślę, że podobna ilość trafi do nas także z Urzędów Marszałkowskich – mówiła minister funduszy i polityki regionalnej, Małgorzata Jarosińska-Jedynak.

Hans Gert-Pottering w swoim wystąpieniu zaakcentował ogromny progres gospodarczy, jaki w ostatnich latach zanotowała Polska. Odniósł się przy tym do historii – idei „Solidarności”, dzięki której jak powiedział – możliwe były w Polsce przeobrażenia gospodarcze i polityczne.

Istotnym wydarzeniem pierwszego dnia Kongresu był drugi z zaplanowanych paneli dyskusyjnych poświęcony budżetowi unijnemu. Udział w nim wziął marszałek województwa, Jakub Chełstowski, minister funduszy i polityki regionalnej Małgorzata Jarosińska-Jedynak, poseł Parlamentu Europejskiego Jan Olbrycht; Marcin Baron reprezentujący Uniwersytet Ekonomiczny w Katowicach oraz Kiejstut Żagun, dyrektor działu doradztwa podatkowego, szef zespołu ds., innowacji, ulg i dotacji KPMG.

Panel nawiązywał do niedawnych negocjacji nad budżetem UE i płynących z niego korzyściach dla Polski.

- Abstrahując od pandemii koronawirusa, pod kątem podziału środków, byliśmy przekonani, będzie ten rok dla nas trudniejszy. Był to bowiem rok negocjacji, ale możemy odczuwać satysfakcję. Otrzymaliśmy 750 mld zł na najbliższych kilka lat. To dla naszego kraju olbrzymi zastrzyk finansowy. 27 państw osiągnęło podczas szczytu Rady Europejskiej w Brukseli porozumienie w sprawie budżetu UE na lata 2021-2027 w tym nowego Funduszu Odbudowy po pandemii koronawirusa. Budżet UE – Wieloletnie Ramy Finansowe oraz Europejski Instrument na rzecz Odbudowy to dla Polski około 139 mld euro w formie dotacji oraz 34 mld euro w pożyczkach. W przeliczeniu na złotówki oznacza to, że Polska będzie mogła skorzystać z ponad 776 mld zł wsparcia, w tym: 623 mld zł w formie dotacji i 153 mld zł w formie niskooprocentowanych pożyczek. Wynegocjowane przez premiera Mateusza Morawieckiego fundusze europejskie Ministerstwo Funduszy i Polityki Regionalnej rozpisuje w tej chwili na programy i negocjuje je z Komisją Europejską – powiedziała minister funduszy i polityki regionalnej, Małgorzata Jarosińska-Jedynak.

Wartość całego budżetu UE na lata 2021-2027 wyniesie 1,074 bln euro, a fundusz odbudowy o wartości 750 mld euro będzie składał się z: 390 mld euro w formie grantów, a 360 mld euro w formie pożyczek. Polska będzie największym beneficjentem polityki spójności w UE i otrzyma 66,8 mld euro. Dodatkowe środki z polityki spójności w odpowiedzi na kryzys to szacunkowo 3 mld euro, a środki ze Wspólnej Polityki Rolnej dla Polski to 28,5 mld euro. Polska będzie też największym beneficjentem Funduszu Sprawiedliwej Transformacji i otrzyma z tego tytułu 3,5 mld euro. Środki unijne, które otrzyma Polska, mają pomóc w odbudowie i umocnieniu gospodarki po pandemii koronawirusa, a także pozwolić na realizację unijnych celów w latach 2021-2027.

Porozumienie UE daje Polsce ponad 139 mld euro w bezpośrednich dotacjach, a razem z uprzywilejowanymi pożyczkami ponad 173 mld euro. W przeliczeniu na złotówki oznacza to, że Polska będzie mogła skorzystać z ponad 776 mld zł wsparcia, w tym: 623 mld zł w formie dotacji i 153 mld zł w formie niskooprocentowanych pożyczek.

Zadaniem Ministerstwa Funduszy i Polityki Regionalnej będzie teraz przełożenie tych pieniędzy na konkretne programy i inwestycje.

W ramach Instrumentu na Rzecz Odbudowy i Zwiększania Odporności, Polska ma mieć do dyspozycji około 23 mld euro na dotacje (w cenach stałych) i około 34,2 mld euro na pożyczki (w cenach bieżących). Te pieniądze będziemy inwestować w ramach Krajowego Planu Odbudowy, który powstaje w Ministerstwie Funduszy i Polityki Regionalnej. Minister M. Jarosińska-Jedynak zaakcentowała, że rząd chce, aby te pieniądze jak najszybciej zasiliły gospodarkę i to w różnych jej dziedzinach – energetyce, ochronie środowiska, transporcie, zdrowiu, cyfryzacji spójności terytorialnej czy przedsiębiorczości.

Od 15 października KE będzie przyjmowała Krajowe Plany Odbudowy z poszczególnych krajów i po konsultacjach, zadecyduje o ich realizacji.

- W tej chwili rozmawiamy z Komisją Europejską o projekcie rozporządzenia regulującego wydatkowanie środków z Instrumentu Odbudowy, tak żeby jak najbardziej usprawnić cały proces. Termin uruchomienia pieniędzy zależy od przebiegu rozmów z KE i od tego, kiedy przyjęte zostaną odpowiednie regulacje unijne. Krajowy Plan Odbudowy jest też ściśle powiązany z Krajowym Programem Reform. Chcielibyśmy, żeby te pieniądze zaczęły płynąć do gospodarki już w 2021 roku. W ramach polityki spójności – czyli na inwestycje w infrastrukturę, energetykę, przedsiębiorczość, ochronę środowiska, cyfryzację, sprawy społeczne, Polska otrzyma około 66,8 mld euro. Na forum UE potrzebne są rozporządzenia, które są obecnie na etapie uzgodnień pomiędzy Komisją Europejską, Parlamentem Europejskim a Radą Europejską. Równolegle, nie czekając na ostateczne zapisy, przygotowujemy Umowę Partnerstwa na lata 2021-2027, czyli najważniejszy dokument, który pokaże jak chcemy wykorzystać fundusze unijne, oraz poszczególne programy operacyjne. Umowa Partnerstwa, po wszystkich uzgodnieniach i akceptacjach po stronie polskiej ma trafić do Komisji Europejskiej pod koniec roku. Na początku przyszłego roku powinniśmy mieć już gotowe programy operacyjne – mówiła minister M. Jarosińska-Jedynak.

Od polityków oczekuje się skuteczności, bo to wpływa później na stabilność samorządów terytorialnych. Żeby wdrażać strategie, potrzebne są środki finansowe i tylko współpraca od samorządów wojewódzkich z rządem, a następnie z Komisją Europejską, może na tym polu przynieść sukces. Dzięki szybkim i odważnym działaniom, które zostały podjęte przez rząd i samorząd, dzisiaj możemy z optymizmem spoglądać w przyszłość. Nasza strategia wpisuje się w strategię KE i strategię rządową. Naszym największym oczekiwaniem wobec planów finansowych jest sukces polityki Zielonego Ładu. Chcemy być producentem i kreatorem nowych technologii. Jednocześnie wdrażać je i stać się liderem. W ten sposób rozumiemy politykę innowacyjności. To z kolei przyciągnie do naszego regionu wielki biznes. Jestem o tym przekonany.

fot. BP UMWS Tomasz Żak

Podziel się:
Udostępnij na Facebooku! Wykop to Dodaj do Twittera!